Szokująca opowieść świadka brutalnego gwałtu!

świadek brutalnego gwałtu i pobicia studentki z New Delhi www.cp24.com
Świadek brutalnego, zbiorowego gwałtu na 23-letniej studentce z New Delhi po raz pierwszy wystąpił publicznie. Mężczyzna udzielił wywiadu w indyjskiej telewizji, gdzie opowiedział o szczegółach dramatu jaki spotkał jego i przyjaciółkę.

W Indiach nie ustają protesty po brutalnym  gwałcie do jakiego doszło w New Delhi w połowie grudnia. Obywatele Indii żądają szybkiego osądzenia sprawców  napaści i skazania ich na karę śmierci. 
 
Tymczasem przyjaciel napadniętej studentki, który towaryszył jej feralnego wieczora, wystąpił w indyjskiej telewizji i opowiedział jak wyglądało całe zajście.
 
Mężczyzna wraz z przyjaciółką jechali miejskim autobusem, kiedy zostali napadnięci przez sześciu pijanych mężczyzn. Dziewczyna została brutalnie zgwałcona przez napastników. Gwałt trwał ponad dwie i pół godziny. Chłopak próbował walczyć, jednak niewiele to pomogło. Został pobity metalowym prętem.
 
Następnie oboje nadzy zostali wyrzuceni z autobusu, gdzie po wezwaniu pomocy czekali ponad 45 minut na jakąkolwiek reakcję policji czy pogotowia. Mężczyzna poróbował zatrzymywać przejeżdżające pojazdy jednak bezskutecznie.
 
Według świadka gwałtu policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, zamiast udzielić poszkodowanym pierwszej pomocy, kłócili się o to, kto ma poprowadzić sprawę i jakiemu wydziałowi ona podlega.
 
"Cały czas krzyczeliśmy i prosiliśmy o ubrania, ale nikt nas nie słuchał. Nikt nie zwracał na nas uwagi"
 
Policja z New Delhi zaprzecza tym doniesieniom.
 
"Zgłoszenie przyjęto o godzinie 22.24. Widnieje to na wykazie połączeń. Radiowóz wraz z poszkodowanymi opuścił miejsce zdarzenia 15 minut później. Wcześniej funkcjonariusze przynieśli prześcieradła z pobliskiego hotelu aby okryć poszkodowanych. O 22.55 dowieźli ich do szpitala."
 
Pobita i zgwałcona studentka przez dwa tygodnie walczyła o życie w szpitalu. Ostatecznie walkę o życie przegrała - zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.



 
Pięciu mężczyzn zostało oskarżonych o udział w gwałcie i zabójstwie. Jeden ze sprawców nie ma ukończonych 18 lat, więc stanie przed sądem dla nieletnich. Żaden z oskarżonych nie był obecny w sadzie podczas odczytywania aktu oskarżenia.
 
Za zabójstwo grozi w Indiach kara śmierci jednak jest ona orzekana wyjątkowo rzadko. Tłumy demonstrujące na ulicach domagają się najsurowszego wymiaru kary dla gwałciceli.   
Trwa ładowanie komentarzy...